Moje leśne ścieżki

 

Rozpierała mnie złość. Wsiadłam w samochód i pojechałam do lasu. Nie, nie jestem jeszcze w formie. Nie, nie jestem fit. Ale jestem wystarczająco wkurwiona, by przebiec niezły dystans.

Las o tej porze roku jest jeszcze przyjemny. Rześki zapach z akcentem sosnowej i świerkowej żywicy w powietrzu. Ścieżki rozbiegają się we wszystkich kierunkach. Biegnę w górę i w dół po nierównym terenie, wciąż skręcając jak zając po wijącej się między drzewami ścieżce. Czasem tracę już oddech. Wtedy maszeruję tak długo, aż zbiorę nowe siły. I znowu zrywam się do biegu. Prawie latam…

cień biegnącej kobiety na drodze

Latam i odganiam myśli, które natrętnie okrążają mnie jak stado much. Mój bieg ma je przegonić. Mój pot ma zmyć ze mnie wszystkie grzechy.

Nigdy im nie ucieknę…

Ja chcę Ciebie, Ty chcesz Ją, Ona chce Jego…

Już nie chcę Ciebie, ty zachciałeś mnie, Ona wciąż nie wie…

 

Pragnienie jak pajęczyna…

 

Ale już nic nie zadziała. Pragnienie jest delikatne jak pajęczyna. Trzeba było korzystać, póki rozplatało się między nami. Dziś nic już nie pomoże, nic nie zadziała. Możemy tylko przyznać się przed sobą, że już nic nie ma i trzeba iść dalej.

widok leśnej drogi

Biec przed siebie i liczyć, że kiedyś znów ktoś stanie nam na drodze i wbije nas w ziemię. Odbierze nam wolę, godność i  rozum. Zamknie nas w swojej dłoni, jakby dłoń była światem.

Dlaczego to zniewolenie, totalne, oszałamiające zniewolenie tak rzadko do końca wychodzi?

Mijam parę na rowerze, odbijam w nieznanym kierunku, i robię listę błędów, po obydwu stronach. Lista jest długa i otwarta.

kobieca noga oparta na balustradzie w lesie

Jej trzonem jest „misunderstanding”. I nie wystarczy, abyśmy mówili w tym samym języku. Ile razy zawodziła moja interpretacja Twoich słów? Ile razy mówiłeś rzeczy, których nigdy nie powinno się mówić kobiecie… Jaka szkoda…

Może powinnam zrobić kiedyś listę niewybaczalnych tekstów, którymi mężczyźni zamykają sobie drzwi do jej sypialni???

Zacznę od niepewności przy stoliku, która ogarnia niektórych osobników na widok rachunku.

Nie musisz się ze mną zgadzać, ale nie wyobrażam sobie, abym to ja płaciła. Ani dzieliła się rachunkiem po połowie. Gdyby jakiś mężczyzna wyszedł z taką propozycją… nie powstrzymałabym wybuchu śmiechu. Pewnie zaraz potem wyszłabym i nigdy już nie odebrała od niego telefonu. Dlaczego? Bo dla mnie oznacza to totalny brak klasy.

Gdybyśmy rozmawiali, to tutaj ………………………. byłoby miejsce na Twoje argumenty. Możesz mnie nimi obrzucić w komentarzach. Tymczasem przedstawię ci mój punkt widzenia.

 

Co ja zrobię dla Ciebie?

 

Nie pozwoliłabym zaprosić się na randkę mężczyźnie, którego bym nie szanowała. Dobrze, gdy szacunek jest obustronny. Nie wyobrażam sobie także spotkania z kimś, o kim miałabym wątpliwości, co do jego inteligencji i dobrych manier. Cóż… każdy ma swoje standardy…

Ale wymóg, aby mężczyzna płacił jest dla mnie poza tym wszystkim, poza wychowaniem i klasą, bo jest także wynikiem … kalkulacji. A kalkulacja jest taka – idąc na randkę ponoszę inwestycję. Być może niektórzy mężczyźni nie zdają sobie sprawę z tego, więc pozwól, że przedstawię Ci moje koszty związane z naszą randką.

Fryzjer  … zł

Paznokcie   (manicure i pedicure) … zł

Sukienka na wieczór  … zł

Buty  … zł

Pończochy, które tak lubisz…  … zł

Komplet bielizny (bardzo różnie)  … zł

Taksówka w jedną stronę  … zł

w dwie strony  … zł

Kosmetyki i perfumy … moja kosmetyczka mieści w sobie kilkaset złotych. Może nie kupiłam ich na tę randkę, ale koszty poniosłam…

Nie podaję kwot, bo dla każdej z nas będą się one różnić. Jeśli jednak kobieta się dla Ciebie stara, to Ty jako mężczyzna powinieneś to docenić. I być z niej dumny.

 

Dlaczego masz za nią płacić?

 

To są koszty bezpośrednie. Tak, bywało, że randka kosztowała mnie tysiąc złotych, zanim się na niej pojawiłam. 200 czy 300 zł za kolację w restauracji to przy tym żadna suma, prawda?

A nie wspominam o pozostałych pośrednich kosztach, jak karnet na siłownię,  kulki gejszy, kosmetyczka czy nauka tańca… bo mam nadzieję, że i ty inwestujesz w siebie i swoją atrakcyjność…

Mężczyzna, który stara się oszczędzać na kobiecie sam siebie czegoś pozbawia.

Mężczyzna, który o kobietę dba i ją rozpieszcza, hoduje kwiat, który może go zachwycić swoim pięknem.

Tako rzeczę Ja.

Ann

ps. Chodź do lasu pobiegać.